W poprzednim tygodniu, a może to było dwa tygodnie temu?!! Hmm... Pamięć mnie zawodzi, hmm... Cóż, czy to takie ważne?!! NIE!
Najważniejsze, że pierwszy rysunek wykonany przez młodego ilustratora dotarł do mnie i ogromnie mnie ucieszył. Ilustracja jest fantastyczna. Kolory idealne. Wyraz twarzy głównych bohaterów - odpowiedni do opisu w książce. Gratuluję twórcy wielkiego talentu!
Dziękuję też mojej współpracownicy, Anecie Pawlikowskiej, dzięki której poznałam tylu świetnych ludzi! Wierzę, że to właśnie dzięki niej, ten projekt ujrzy światło dzienne. Przy okazji przypominam, że Aneta Pawlikowska to twórca rysunków do mojej książki o Cheeky'm Elfie! Pozdrawiam ją serdecznie! xx
środa, 20 lipca 2011
poniedziałek, 18 lipca 2011
The Silver Sword
Czytanie książek po angielsku stało się moją obsesją! Jest mi to oczywiście na rękę, gdyż mieszkając na stałe w Wielkiej Brytanii, napotykam wiele księgarń czy charity shops, gdzie mogę kupić książki w owym języku i nie muszę martwić się, że nie mam co czytać.
Ostatnio, za namową męża, sięgnęłam po klasykę literatury dziecięcej, spod pióra Ian'a Serraillier'a, zatytułowaną "The Silver Sword", którą autor opublikował w 1956 roku. Czytanie jej zajęło mi kilka dni, pomimo że książka miała jedyne... 160 stron! Nigdy dotąd nie słyszałam o tym autorze, a tym bardziej o książce pod tytułem: "The Silver Sword":
Dziwię się, że żaden polski wydawca nie opublikował jej dotąd w Polsce, bo to przecież opowieść o Warszawie w czasach wojennych. To wzruszająca historia Ruth, Broni i Edka Balickich, których rodzice zostają uwięzieni przez Nazistów. To też opowieść osieroconego Janka, który postanawia dołączyć do rodzeństwa Balickich i pomóc im odnaleźć rodziców. To ekscytująca historia srebrnego talizmana, który towarzyszy dzieciom w trakcie niebezpiecznej podróży do Szwajcarii i który staje się symbolem nadziei i odwagi.
Książka jest warta przeczytania! Polecam gorąco!
Ps. Może kiedyś jakiś polski wydawca skusi się ją wydać...
Ostatnio, za namową męża, sięgnęłam po klasykę literatury dziecięcej, spod pióra Ian'a Serraillier'a, zatytułowaną "The Silver Sword", którą autor opublikował w 1956 roku. Czytanie jej zajęło mi kilka dni, pomimo że książka miała jedyne... 160 stron! Nigdy dotąd nie słyszałam o tym autorze, a tym bardziej o książce pod tytułem: "The Silver Sword":
Dziwię się, że żaden polski wydawca nie opublikował jej dotąd w Polsce, bo to przecież opowieść o Warszawie w czasach wojennych. To wzruszająca historia Ruth, Broni i Edka Balickich, których rodzice zostają uwięzieni przez Nazistów. To też opowieść osieroconego Janka, który postanawia dołączyć do rodzeństwa Balickich i pomóc im odnaleźć rodziców. To ekscytująca historia srebrnego talizmana, który towarzyszy dzieciom w trakcie niebezpiecznej podróży do Szwajcarii i który staje się symbolem nadziei i odwagi.
Książka jest warta przeczytania! Polecam gorąco!
Ps. Może kiedyś jakiś polski wydawca skusi się ją wydać...
niedziela, 17 lipca 2011
Eksperymencik!
Wspólnie z grupą utalentowanych, młodych ludzi przygotowuję projekt dla chorego chłopca, Franusia. Ten projekt nazywam "małym eksperymencikiem", zobaczymy dokąd on nas zaprowadzi. Żywię głęboką nadzieję, że moi pomocnicy nie będą traktować projektu tylko jako wyzwania, ale też jako świetną zabawę, bo o to mi przecież chodzi, kiedy piszę dla dzieci. W pisaniu dla najmłodszych nie chodzi tylko o pouczanie ich "kto tu jest najmądrzejszy" i "kto wie najlepiej", ale - my pisarze - staramy się ich bawić i rozśmieszać. Mam nadzieję więc, że Franuś uśmiechnie się, kiedy dostanie od nas "małą niespodziankę".
sobota, 9 lipca 2011
Oczom ni mogę uwierzyć!
Witajcie w te sobotnie popołudnie! Mam nadzieję, że czujecie się tak dobrze jak ja. Zapytacie pewnie skąd u mnie takie wyśmienite samopoczucie?!! Mam wiele powodów do radości - moje projekty, nad którymi aktualnie pracuje; książki, które obecnie czytam; obecność Cheeky Elfa, który obiecał, że nie pojedzie na urlop, póki nie skończymy trzeciej części, opisującej jego przygody; a przede wszystkim - kolekcja książek Alexandra McCall Smith, na którą spojrzałam, kiedy wstałam z łóżka.
Oto ona:
Spędziłam kilka cennych godzin na poszukiwaniu książek tegoż autora. Dotychczas udało mi się skolekcjonować jego 19 powieści. Najlepszym miejscem na znalezienie interesujących mnie książek jest tzw. 'charity shop'. W Anglii, w której mieszkam od kilku lat, 'charity shops' to sklepy, w których można odnaleźć prawie wszystko, od ciuchów aż po książki, buty, torebki czy płyty DVD i CD. Każde 'charity shop' zbiera pieniądze ze sprzedaży na działalność organizacji, którą nazwę dumnie nosi i tak więc mamy coś dla Chorych Dzieci, Bezdomnych Zwierząt czy Starszych. Naprawdę podziwiam ten sposób organizowania zbiórki funduszy dla potrzebujących, więc wspomagam ich jak mogę!
A oto zdjęcie książek z serii o losach Mma Ramotswe, pani detektyw, które przeczytałam (albo czytam - dotyczy to ostatniej książki na zdjęciu):
Polecam wszystkim, którzy lubią "lekkie" kryminały. :)
Oto ona:
Spędziłam kilka cennych godzin na poszukiwaniu książek tegoż autora. Dotychczas udało mi się skolekcjonować jego 19 powieści. Najlepszym miejscem na znalezienie interesujących mnie książek jest tzw. 'charity shop'. W Anglii, w której mieszkam od kilku lat, 'charity shops' to sklepy, w których można odnaleźć prawie wszystko, od ciuchów aż po książki, buty, torebki czy płyty DVD i CD. Każde 'charity shop' zbiera pieniądze ze sprzedaży na działalność organizacji, którą nazwę dumnie nosi i tak więc mamy coś dla Chorych Dzieci, Bezdomnych Zwierząt czy Starszych. Naprawdę podziwiam ten sposób organizowania zbiórki funduszy dla potrzebujących, więc wspomagam ich jak mogę!
A oto zdjęcie książek z serii o losach Mma Ramotswe, pani detektyw, które przeczytałam (albo czytam - dotyczy to ostatniej książki na zdjęciu):
Polecam wszystkim, którzy lubią "lekkie" kryminały. :)
czwartek, 7 lipca 2011
Newsy!
Nie uwierzycie?!! Ja też nie mogłam uwierzyć w to, że w końcu znowu zaczęłam pisać. LOL! Po pierwsze, dotyczy to posta na moim blogu. Po drugie, mojej książki. Jest też po trzecie, ale dotyczy to raczej Cheeky Elfa, nie mnie... jednak z wielką przyjemnością oświadczam w imieniu Cheeky Elfa, że powoli powstaje trzecia część jego przygód! Chwila, chwila... A gdzie podziała się druga? Jeśli dobrze liczę, między Jedynką, a Trójką, powinna znajdować się Dwójka. Proszę nie panikować! Już tłumaczę, druga część została już zaakceptowana przez wydawcę i rozpoczęto nad nią prace... Najpierw korekta, potem skład, moja akceptacja, i na samym końcu drukowanie.
Tyle ekscytujących chwil, że czasami nie mam czasu się dobrze nimi nacieszyć, bo już nowe pisanie i nowe obowiązki czekają na mnie!
Tyle ekscytujących chwil, że czasami nie mam czasu się dobrze nimi nacieszyć, bo już nowe pisanie i nowe obowiązki czekają na mnie!
środa, 6 lipca 2011
Sabinkowe czytanie, w obłokach bujanie....: Ogromna prośba!!!
Sabinkowe czytanie, w obłokach bujanie....: Ogromna prośba!!!: "Mam ogromną prośbę, poszukujemy domków dla małych, zdrowych i kochanych sierściuchów. Kotki można odebrać lub będą dowiezione :) Szukają ko..."
niedziela, 3 lipca 2011
Subskrybuj:
Posty (Atom)

